Zimowy kod – składanka słowna
Zimowy kod
Zimą za moim domem, tuż przy skale w lesie,
Dziwne rzeczy się dzieją, jak wieść gminna niesie,
Bo pod włoskim orzechem śniegiem zasypanym,
Ktoś inspekt pozostawił, a w nim tulipany.
Na wieku szklanej skrzyni, szpagatem związanej,
Przyczepiono też smartfon z niewielkim ekranem,
Na wygaszaczu widać, gdy ktoś go odsłoni,
Rycerzyka z ołówkiem, a nie z mieczem w dłoni.
Kto inspekt chce otworzyć, by wydobyć kwiaty,
Musi tajny kod wpisać, w symbole bogaty.
Wystarczy rycerzyka połechtać pod boki,
Poda wtedy hasło bez mrugnięcia okiem.
Ja wszystko zza kotary dokładnie widziałam
I żeby nie zapomnieć, wam opowiedziałam,
Po czym pod pierzynę puchową wskoczyłam,
Bo od patrzenia w okno ciut zmarznięta byłam!
Wiersz powstał z przypadkowo rzuconych wyrazów: ekran kotara szpagat tulipan kod orzech miecz pierzyna ołówek skała.
