Lekarstwo na łzy
Lekarstwo na łzy
Jeden whisky kieliszek na łzy, to za mało,
A dwa już za dużo, co więc będzie działać?
Nie pomoże wiele bieganie po deszczu,
Dla spokoju duszy potrzeba coś jeszcze.
A co mi się marzy, gdy sen nie przychodzi,
Gdy czas kradnie chwile, jak podstępny złodziej?
Uśmiech na dzień dobry, dotyk czułych dłoni,
Rozmowy intymne, których czas nie goni.
Może wszystko było i o tym pisałam,
Ale to nie znaczy, że już zapomniałam.
Kiedy czuję twoją obecność przy boku,
Słońce z góry zerka zza morza obłoków,
Znów jestem spokojna, łzy płynąć przestają,
I kwiecień kapryśny wydaje się majem.
Popatrz, jak niewiele do szczęścia mi trzeba,
Tylko tyle starczy, by dosięgnąć nieba!

