Inne spojrzenie
Inne spojrzenie
Zamknięty w swej pracowni ścianach
Tak jak ja na mojej szklanej górze
Możesz tylko w bardzo krótkich chwilach
W magii polany się zanurzać
Tam gdzie kruk z jaskółką się kochają
Gruszki z wierzby zrywasz bez kłopotu
Maj czasami nie jest tylko majem
Lecz czy możesz dzisiaj myśleć o tym?
Czas szaleniec ciągle mknie do przodu
Wilgoć nie tylko oczu osuszając
Pewny tych ulotnych chwil urody
Ale zmyka wciąż szybciej niż zając
A na polanie zawsze świeci słońce
Kobierzec traw do drzemki wciąż skłania
Nasłuchuję twych kroków na ścieżce
Przed nami droga do granic poznania…

