Grafifiti– składanka słowna
Graffiti
Spotkała go pod modrzewiem,
Malował po białej ścianie.
Jak miał na imię? Nie wiem,
Może Jonatan, lub Janek…
Jak w ekran, w obraz patrzyła,
Gryząc czerwone paznokcie,
Widząc jak się pojawiała,
Chatka jej sercu nieobca.
Komin na dachu, dymiący,
Drzwi z progiem nieco koślawym,
Ogród, jak gwiazda, błyszczący,
Miejsce dziecięcej zabawy.
Krew jej do głowy nabiegła,
Zastygła w ciszy na moment,
Kiedy przy oknie dostrzegła,
Stary, czerwony termometr.
Stara narzuta na sznurze,
Krzaki agrestu przy płocie,
Powietrze czyste po burzy
I bociek w podniebnym locie.
Na ławkę pod parapetem
Pieprz sypie się z kosmetyczki,
Spada z niemałym impetem,
Floksów strącając płomyczki.
Patrząc na ścienne graffiti,
Nasza dziewczyna nieduża,
Przymyka oczy z zachwytem
I w słodycz wspomnień zanurza.
Wiersz powstał z przypadkowo rzuconych słów: Gwiazda ekran termometr pieprz modrzew komin ściana paznokieć słodycz kosmetyczka narzuta agrest.

