Zaplątany w czasie
Zaplątany w czasie
Wstaję rano, zegar na ścianie milczy głośno,
Kalendarz na biurku wionie starą miłością.
Gubię godziny, minuty mi uciekają,
Ludzie wokół gdzieś biegną, pytania w oczach mają.
O, czas mi się rozmył, jak deszcz na szybie w nocy,
Czuję, że z każdą sekundą ubywa mi mocy.
Wtorek goni piątek, może to przyszły już rok?
Stoję wciąż w miejscu i robię w pustkę kolejny krok.
Telefon wskazuje wiek, ja go nie pamiętam,
Wczorajszy dzień to mgła, która mi myśli pęta.
Pytam kataryniarza na rogu ulicy,
Gdzie skryły się przeszłe chwile mojej okolicy?
Słyszę tik-tak, ale wskazówki stoją w miejscu,
Czuję zimny wiatr w pustym, samotnym sercu.
Życie z obłokami płynie nie tam, gdzie trzeba,
A ja szukam swego małego kawałka nieba.
Zagubiony w czasie, błądzę pomiędzy dniami,
Zostawiłem zegarki gdzieś tam za plecami.
Blues o czasie, co pędzi i nigdzie go nie ma…
Została tylko mgła i czarne niebo nade mną.

