Sierpniowa noc
Sierpniowa noc
Rozgrzany wiatr kołysze giętkie trzciny,
sierpniowa noc rozlewa się po niebie,
w głębinie Wigier gwiazdy cicho płyną,
a ja w ich blasku szukam samej siebie.
Dzień jeszcze parzy wspomnieniem upału,
lecz chłód napływa z cierpką wonią wrzosu,
i serce bije, choć w piersiach tak mało
miejsca na żale dla meandrów losu.
Marzenia płoną jak iskry z ogniska,
tęsknotą tchnie wilgotny, miękki piasek,
śnię o dotyku, ulotnym i czystym,
gdy ciemność nocy chowa się za lasem.
Świt się przebudził, w bladym lśnieniu słońca
marszczy wód taflę, gasi senne cienie,
niesie nadzieję, że nadejdziesz w końcu,
czule przytulisz, nim dzień nowy wstanie.


